środa, 20 września 2017

FilmoweLove: Hitman's Bodyguard, Dunkierka, Death Note


Ostatnio oglądałam więcej filmów niż seriali, co zdarza się stosunkowo rzadko. Sporo z nich w kinie, ale o Incepcji nie muszę mówić (bo wszyscy wiemy, że dobry film), a o Interstellar nie potrafię (nadal staram się przemyśleć ten film). Mam natomiast trzy zupełnie różne filmy, które zdecydowałam się Wam dzisiaj przedstawić. Komedię pełną akcji, film wojenny i najgorszą adaptację tego roku... a nawet tej dekady.

poniedziałek, 11 września 2017

STRIKE — The Cuckoo's Calling (serial, odcinki 1-3)

Adaptacje i ekranizacje jakichkolwiek utworów, czy to powieści, czy dramatów — nieważne jak bardzo wierne pierwowzorowi — powinny być zrozumiałe dla wszystkich. Nie możemy wymagać, by każdy oglądający ekranizację znał pierwowzór. Filmy i seriale powinny przedstawiać fabułę tak, by osoba nieznająca powieści zrozumiała, o co chodzi, by nie była pokrzywdzona: też, jak czytelnik, wciągnęła się w fabułę, polubiła lub znienawidziła bohaterów i dała się zaczarować przedstawianej historii. Tak sobie tłumaczę fakt, że moją przygodę z Cormoranem Strike'em rozpoczynam właśnie od serialowej wersji BBC; dotychczas premierę miały cztery odcinki, z czego trzy, które przedstawiają fabułę Wołania kukułki — a ja, jako osoba, która jeszcze nie przeczytała kryminału Roberta Galbraitha, ocenię sam serial i zagadkę morderstwa przedstawioną tylko na ekranie.

środa, 6 września 2017

„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” Anna Lange

Mam ogromną słabość do umieszczania akcji w dziewiętnastowiecznym Londynie. Pełnia szczęścia jest wtedy, kiedy do tych właśnie czasu i miejsca akcji doda się magię, a najlepiej wplecie w miejski, londyński klimat, wpasuje tak, że nie będzie ona czymś ukrywanym, ale rzeczą codzienną, jak opary opium i ciemne zaułki. Taką mieszankę czarów i Londynu przedstawia Anna Lange w Clovisie LaFayu. Magicznych aktach Scotland Yardu, gdzie mamy i rozliczne konwenanse, i nekromancję, i zagadki kryminalne.

poniedziałek, 4 września 2017

„Kroniki Jaaru. Księga luster” Adam Faber


Odrobina magii jeszcze nikomu nie zaszkodziła... chyba że jest się nieco roztrzepaną nastolatką, która postanawia rzucić czar miłosny. A one nigdy nie kończą się dobrze, o czym przekonuje się protagonistka Kronik Jaaru, czyli Kate Hallander. Jedno nieumyślne zaklęcie pociąga za sobą lawinę wydarzeń, o których Kate nawet się nie śniło.

piątek, 25 sierpnia 2017

II kwartał 2017 roku w książkach

(Bardzo spóźnione podsumowanie!) Kolejny kwartał minął, a ja spędziłam sporo czasu nad książkami, zaniedbując ulubione seriale i czując mentalnego kaca po wszystkich staropolskich tekstach, które przeczytałam i zrozumiałam, zanalizowałam i zapamiętałam do egzaminu. Dlatego w tym podsumowaniu tych paru miesięcy znajdziecie wiele klasyki literatury polskiej, której mam już po dziurki w nosie i marzę o tym, by nigdy nie usłyszeć o Dworzaninie polskim chociażby. :)

niedziela, 6 sierpnia 2017

„Żniwiarz. Pusta noc” Paulina Hendel


Muszę przyznać się, że Żniwiarz. Pusta noc Pauliny Hendel to książka, na jaką czekałam od dawna. Jako miłośniczka motywu łowców — czy to demonów, czy mitologicznych istot, czy znanych z folkloru stworzeń — wiedziałam, że będę musiała poznać tytułowego żniwiarza. Zaczytywałam się w zagranicznych powieściach bazujących na tym toposie i bardzo dobrze je wspominam, i po długim czasie doczekałam się polskiej realizacji. Która od razu mnie porwała tak umiejętnym wpleceniem bestiariusza słowiańskiego w fabułę.

środa, 2 sierpnia 2017

„The Call. Wezwanie” Peadar O'Guilin


Dziwna — tyle zapamiętałam ze wszystkich opinii o powieści Peadara O'Guilina. I rzeczywiście The Call. Wezwanie wyróżnia się nietypowym pomysłem na fabułę, ale to przedstawienie świata wroga Irlandczyków sprawia, że nie można odmówić powieści oryginalności. Bowiem Irlandia jest odcięta od świata, a ludzie czują się niczym zamknięci w klatce. To zemsta. Zemsta istot zwanych Sidhe, niemających w sobie nic ze znanych nam dumnych i powabnych elfów ani wróżek mieszkających pod pagórkami.

sobota, 22 lipca 2017

FilmoweLove (4) — król, piraci i musical


Okazało się, że świetnym pomysłem było pójście do kina na dwa filmy jednego dnia. Człowiek nie wie potem, co ze sobą zrobić, ale to świetne uczucie poznać dwie historie w przeciągu paru godzin i nie nacieszyć się dostatecznie kacem po jednej, a już zaczynać drugą. Niestety, żaden z obejrzanych przeze mnie wtedy filmów nie pokonał kaca, jaki mam po obejrzeniu oryginalnej wersji pewnego musicalu. No nie potrafię się pozbierać i podśpiewuję sobie po francusku, choć jeszcze dwa lata temu brzmienie tego języka drażniło mnie strasznie. Ups.

poniedziałek, 17 lipca 2017

„Moja Lady Jane” Cynthia Hand, Jodi Meadows, Brodi Ashton


Historia pisze ciekawe scenariusze — a mnie zawsze fascynowała historia Anglii, Imperium Brytyjskiego czy nawet rzymskiego jeszcze Londinium. I właśnie taką tematykę podejmują trzy autorki: Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows, tworząc w Mojej Lady Jane alternatywną wersję przejęcia władzy i utracenia jej dziewięć dni później przez pierwszą (dobrowolnie wybraną) królową Anglii, tytułową lady Jane Grey. Mamy więc Anglię pod rządami Tudorów, mamy królewskie intrygi i fortele, mamy młodziutką Jane nieprzygotowaną na objęcie tronu, umierającego króla Edwarda VI i konflikt wśród ludu. Konflikt jednak zupełnie inny niż go pamiętamy...

piątek, 7 lipca 2017

„Księga kłamstw” Teri Terry


Wszyscy prędzej czy później skłamiemy — czy to w dobrej czy złej wierze, z błahego lub z ważnego powodu. Mamy to w genach, tę chęć naginania prawdy, koloryzowania czy zmieniania rzeczywistości swoimi kłamstewkami. Nikt z nas nie jest idealny. Tak samo jak Piper i Quinn, bohaterki Księgi kłamstw Teri Terry, z których jedna lubuje się w mijaniu z prawdą, a druga za każde kłamstwo była karana. Piper i Quinn są bliźniaczkami, jednak nie wiedziały o swoim istnieniu do czasu pogrzebu ich matki, na którym się spotykają. Dlaczego siostry rozdzielono i nie wychowywano ich razem? Czemu ich matka jedną z nich wysłała pod opiekę apodyktycznej babki, a drugiej zbudowała raj na ziemi? Co ma z tym wszystkim wspólnego tajemnicze dziedzictwo i klątwa z przeszłości?

środa, 21 czerwca 2017

„Buntowniczka z pustyni” Alwyn Hamilton


Piasek po horyzont, palące słońce, brudne saloony i wszechobecna broń — to coś charakterystycznego dla Dzikiego Zachodu. W takim właśnie klimatycznym, choć zapomnianym przez świat miasteczku Dustwalk wychowuje się nastoletnia Amani Al'Hiza. Z drugiej strony mamy Sułtana władającego tym krajem, wielbłądy, karawany, i legendy i mity o Dżinach, wszystko to niczym wyjęte z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy. Połączenie dziwne, na pierwszy rzut oka zbyt kontrastowe, ale uwierzcie — Buntowniczce z pustyni pasuje idealnie.

niedziela, 18 czerwca 2017

„Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” Tomasz Marchewka


Hausenberg — miasto, które tętni życiem w nocy. To czas ogromnych wygranych i wielkich porażek. Nie warto zapuszczać się tam nieprzygotowanym; nie ma bardziej niebezpiecznego miejsca, a ofiarą może stać się każdy. Nie daj się zabić to najważniejsza zasada. Po zmroku w mieści usłyszeć można wiele: tasowanie kart przy stole, brzęk monet, lejący się alkohol i przede wszystkim napięcie, kryjące się w każdym zakamarku Hausenberga. Szykuje się coś wielkiego.

środa, 31 maja 2017

„Zimowy monarcha” Bernard Cornwell


Król Artur i rycerze okrągłego stołu — chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tej legendy, a właściwie prawie mitu. Nie zostało bowiem jednoznacznie potwierdzone istnienie ani Artura, ani tym bardziej Merlina. A jednak celtycka legenda o dzielnym królu Brytów stała się popularna i wielokrotnie używano jej w popkulturze. W większości przypadków tak samo, czyli przedstawiano historię dzielnego nieustraszonego Artura i mądrego Merlina. Bernard Cornwell postawił na trochę inną wizję całej historii, i mnie ta wizja zachwyciła.

poniedziałek, 29 maja 2017

„Tysiąc odłamków ciebie” Claudia Gray


Teoria multiwersum, choć brzmiąca nieprawdopodobnie, jest jedną z najbardziej mnie interesujących. Dlatego jeśli jakaś książka porusza temat rozdzielania się wszechświata na alternatywne rzeczywistości po każdej naszej decyzji, każdym jednym wyborze — który niczym efekt motyla może zmienić całkowicie dany świat — niemal pewne jest, że się z nią zapoznam. Claudia Gray stworzyła Tysiąc odłamków ciebie używając jako motywu przewodniego właśnie teorię wieloświatów, przez które podróżować ma główna bohatera, ścigając zabójcę swego ojca.

piątek, 26 maja 2017

„Szklany tron” Sarah J. Maas


Po tym, jak historia Feyry w Dworze mgieł i furii całkowicie mnie pochłonęła, nie wahałam się długo przed sięgnięciem po drugą, wydaje mi się, że bardziej popularną serię Sarah J. Maas. Pod pewnymi względami jest lepsza, pod pewnymi zdecydowanie gorsza, jakkolwiek nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała. Kolejne tomy już czekają, a słowa wielu osób o tym, że im dalej, tym lepiej, tkwią z tyłu mojej głowy cały czas. Szklany tron zapowiadał się ciekawie, bo ma wiele interesujących mnie elementów: fantastyczny świat, dobrze rokującą bohaterkę-zabójczynię, inne intrygujące postaci i fabułę, która nie kręcić się będzie wokół jej romantycznych przygód pomimo inspiracji autorki pewną baśnią, zdecydowanie romantyczną. No, może trochę.

poniedziałek, 15 maja 2017

„Zapach domów innych ludzi” Bonnie-Sue Hitchcock

Zawsze zastanawiałam się, jak dla innych pachnie mój dom — bo sama nie czuję tego unikatowego zapachu, ale w domach innych ludzi wyczuwam go z łatwością. Z tego właśnie powodu debiut literacki Bonnie-Sue Hitchcock tak mnie zainteresował; nie piękną okładką, ale tytułem przede wszystkim. Tytułem, który przewija się przez całą powieść, kiedy odwiedzamy kolejne domy i poznajemy ich bardziej i mniej przyjemne charakterystyczne zapachy.

piątek, 5 maja 2017

„Zgubna trucizna” Katarzyna Kwiatkowska


Chociaż Zgubna trucizna to piąty tom serii, w której pierwsze skrzypce gra Jan Morawski, nie przeszkadza to w czytaniu jej jako osobnej powieści. A do lektury Zgubnej trucizny zachęca wiele: detektyw-amator, dwudziestowieczny Poznań, belle epoque, mroczne intrygi i wszechobecna etykieta. Uwielbiam klimatyczne kryminały rozgrywające się w minionych epokach, mam do nich słabość, dlatego powieść Katarzyny Kwiatkowskiej na starcie dostała ode mnie ulgę za umiejscowienie akcji w okresie równie dla mnie ciekawym, co dziewiętnastowieczny Londyn Sherlocka Holmesa.

wtorek, 25 kwietnia 2017

„Karmin” Agnieszka Meyer


Książka o książce — chyba to najbardziej przykuło moją uwagę. Bo który miłośnik książek nie chce poczytać o starych woluminach, o starodrukach i inkunabułach, o tym, jak książki wpływają na nasze i innych życia? Karmin jest debiutem literackim Agnieszki Meyer; debiutem ciekawym, niesztampowym, udanym, choć oczywiście nieidealnym.

środa, 19 kwietnia 2017

FilmoweLove 3 — James McAvoy i Emma Watson



Kiedy mam wybór — obejrzeć dwugodzinny film czy czterdziestominutowy odcinek serialu, a jestem po całym dniu na uczelni, zazwyczaj wybieram serial. Jest krótszy i mogę mieć pewność, że zdążę ogarnąć fabułę bez pauzowania i zasypiania w trakcie. Dlatego w dzisiejszym zestawieniu pojawiają się tylko dwa filmy, a już niedługo będę miała dla was opinię o serialach Snatch i Confess.

wtorek, 11 kwietnia 2017

„Królestwo kanciarzy” Leigh Bardugo


Szóstka wron Leigh Bardugo, rozpoczynająca drugą serię książek osadzonych w uniwersum Griszów, zachwyciła mnie. Podarowała mi kilka godzin cudownej rozrywki i wielkich emocji — zżyłam się z bohaterami, polubiłam miejsce akcji, a sam pomysł na fabułę zaintrygował od pierwszych stron. Widać też było, jak stylistycznie poprawiła się Bardugo, porównując Szóstkę wron do Trylogii Grisza. Dlatego właśnie tak niecierpliwie oczekiwałam Królestwa kanciarzy.

niedziela, 9 kwietnia 2017

Zaczytany I kwartał 2017 roku

Cześć! Podsumowania miesięczne nie są zbyt praktyczne przy moim obecnym stylu i życia, i czytania. Bywają bowiem miesiące, kiedy czytam na potęgę, i takie, gdy moją jedyną lekturą są podręczniki. Do literatury, ale wciąż podręczniki. Kwartał to idealny okres, bym mogła wam opowiedzieć o więcej niż dwóch książkach w jednym miejscu — bo nie wiem, czy wiecie, ale nie recenzuję absolutnie wszystkich książek, które przeczytałam... Ale teraz Wam o nich powiem kilka słów!

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

„Pieśń jutra” Samantha Shannon


Ciężko jest mi pisać o Pieśni jutra, trzeciej już części tej zaplanowanej na siedem tomów historii jasnowidzów żyjących w ciemnych zaułkach Londynu. Brak mi słów na to, co stworzyła autorka w Czasie żniw i co kontynuowała w kolejnych książkach z cyklu, a te, których już używałam odnośnie historii Paige, będą powtarzalne. Inaczej się nie da. Czas żniw i kolejne tomy to jazda bez trzymanki, to fantastyczna, skomplikowana historia, to jedna z najlepszych serii, jakie dane mi było czytać.

sobota, 1 kwietnia 2017

„Klimatyzacja” Remigiusz Mróz


Przyznam się, że trochę zaniedbałam Chyłkę, dlatego dopiero po równym roku od zdradzenia kolejnego tytułu serii prawniczej Remigiusza Mroza sięgnęłam po Klimatyzację. Cały Internet wtedy huczał, bo kto cierpliwie czeka na kolejne tomy serii, skoro każdy kolejny kończy się w takim momencie? Na pewno nie fani Mroza.

sobota, 25 marca 2017

„Cela 7” Kerry Drewery


Świetny prawnik jest w stanie wybronić większość swoich klientów, nie bacząc na to, czy są oni winni, czy nie. Oszukiwanie, przemilczanie faktów, łzawe historie wygłaszane przed ławą przysięgłych i Sądem — to nasza codzienność. Nie łudźmy się, że system sprawiedliwości działa bez szwanku. Jednak w świecie nie tak różnym od naszego, w świecie przedstawionym w Celi 7 Kerry Drewery zarysowuje obraz rzeczywistości, który zdaje się, że poradził sobie z tym mankamentem. Tak naprawdę jednak to zwykła karykatura systemu sprawiedliwości — brutalna, okrutna i nieludzka.

niedziela, 19 marca 2017

Koszmarki okładkowe I połowy 2016 roku

Niedawno zachwycałam się pięknymi okładkami z pierwszej połowy 2016 roku. Muszę przyznać, że ten okres obfitował w okładkowe cuda, cuda, dla których chętnie miałabym daną książkę na półce — nie zwracając uwagi na fabułę. Ale dzisiaj będzie odwrotna sytuacja, bo przedstawię moje subiektywne koszmarki graficzne: wklejanie postaci w Paincie, pistolety wynurzające się z chmur, fatalną typografię i nagromadzenie elementów, które prosi się o śmierć.

piątek, 17 marca 2017

Najlepsze okładki — I połowa 2016 roku

Książka ma się bronić treścią — pomysłem, stylem, sposobem przekazywania historii, bohaterami. Nie okładką. A jednak okładka w dzisiejszych czasach jest jednym z najważniejszych elementów wydania książki. Musi być estetyczna, przyciągać wzrok, zachęcać do sięgnięcia po daną publikację. Bo nie wszyscy mamy czas przystanąć przy książce i przeczytać opis. Idąc gdzieś zazwyczaj obserwujemy tylko okładki. Dlatego dzisiaj przychodzę do was z pierwszą częścią najlepszych okładek 2016 roku — dzisiaj książki wydane do mniej więcej lipca. Przy zbieraniu materiału posługiwałam się stroną datapremiery.pl, która po bibliografii wydawanych książek ma chyba najlepszy zasób pozycji, które zostały wydane.

wtorek, 14 marca 2017

Jednolita cena książki przez rok?

Dyskusje o ustawie o jednolitej cenie książki wypływały co jakiś czas, jednak był to pomysł tak niedorzeczny i skrajnie głupi, że nikt nie spodziewał się, że to nie primaaprilisowy żart... Ale to nie żart, a projekt jest coraz bliższy realizacji. Miejmy nadzieję, że nie przejdzie! Bo inaczej każda książka kosztować będzie musiała cenę okładkową przez okrągły rok od premiery. Więc nie kupimy jej w atrakcyjnych cenach na nieprzeczytane.pl czy na stronie Arosa. Bo wszędzie będzie taka sama. Droga.
Wiecie, jakie jest moje zdanie na ten temat?

sobota, 4 marca 2017

Green i Collins lepsi od Prusa, czyli dlaczego całkowita zmiana kanonu lektur jest bez sensu


Zacznijmy od tego, że lektury szkolne są znienawidzone przez rzesze uczniów zmuszanych do czytania nudnych, przepełnionych archaizmami historii, które w żaden sposób ich nie ciekawią. Nie znam wielu osób, które czytają większość lektur, a jeszcze mniej jest tych, którzy otwarcie mówią, że je lubią – w większym bądź mniejszym stopniu. Na wspomnienie Prusa czy Sienkiewicza uczniowie się wzdrygają, mimo że zazwyczaj nawet nie zaczną czytać, tylko od razu sięgają po streszczenia.

niedziela, 26 lutego 2017

„Dwór mgieł i furii” Sarah J. Maas


Zrozumiałam fenomen po Sary J. Maas po lekturze Dworu cierni i róż – to była ciekawa, wciągająca lektura, bawiąca się baśnią o Pięknej i Bestii. Nie bez mankamentów, nie idealna, ale pochłonęła mnie całkowicie. I można traktować ją jako jeden tom, jako zakończoną historię. Zdecydowałam się jednak przeczytać drugi tom, który wywołuje wśród czytelników tyle emocji, i całkowicie rozumiem rozdrażnienie spowodowane czekaniem na trzeci tom, które i mnie się udzieliło.

wtorek, 21 lutego 2017

FilmoweLove (2) – czyli nieadekwatny tytuł serii i trzy filmy, które nie sprostały oczekiwaniom

Rzadko ostatnio oglądam filmy. Wolę seriale, które co prawda w ogólnym rozrachunku są dłuższe, ale w ostatnim czasie ciężko było mi wysiedzieć dwie godziny na filmie bez rozpraszania, jeśli nie byłam w kinie, ale w domowym zaciszu. Jakoś czterdzieści minut zapowiada się ciekawiej niż dwie godziny często nieciekawego filmu, który i tak muszę dokończyć – bo nie lubię porzucać historii. I tak oto zawiodłam się trzy razy; wiedziałam, że jeden będzie tak zły, że aż śmieszny, drugi po prostu nudny, a trzeci... a trzeci to było ogromne zaskoczenie. I zawód.

niedziela, 19 lutego 2017

Nowe seriale w tym sezonie – czy warto oglądać?

Sezon serialowy w pełni – a studenci po sesji. Od kilku tygodni możemy obserwować rosnącą popularność kilku nowych seriali, które nie są kolejnymi sezonami, ale całkowicie nowymi historiami, które dopiero się rozkręcają i dopiero zdobywają rzesze fanów. Dlatego przychodzę do was z trzema interesującymi (na obecny moment) serialami, z którymi warto się zapoznać i zobaczyć, czy czasem nie jest to propozycja idealna na weekend przed telewizorem (i książką, książka musi być zawsze, ale czasem warto odetchnąć).

piątek, 17 lutego 2017

„Dwoje do pary” Andy Jones


Niedawno minęły walentynki, okres różowy, pluszowy i pełen serduszek na każdym kroku – miłość rośnie wokół nas, można by zanucić, widząc tego jednego dnia urocze pary wybierające się na randkę. Na szczęście Dwoje do pary Andy'ego Jonesa nie traktuje o takiej prostej, radosnej miłości, pełnej jeszcze pierwszych wrażeń, motylków w brzuchu i spoconych dłoni. Jane Austen kończyła swoje książki zawsze zejściem się pary, ale nigdy nie pokazywała tego, co się dzieje potem – i to właśnie potem na warsztat wziął Andy Jones.

wtorek, 14 lutego 2017

„Dwór cierni i róż” Sarah J. Maas


Sarah J. Maas szturmem pobija księgarniane półki i listy bestsellerów swoimi dwiema seriami, obiema bazującymi na klasycznych baśniowych toposach. Opowiadanie baśni na nowo stało się ostatnio bardzo modne i poczytne, bo co tu dużo tłumaczyć – większość z nas baśnie kocha i kojarzy z dzieciństwem: te wszystkie historie o księżniczkach i rycerzach, z morałem i szczęśliwym zakończeniem wielu z nas ukształtowały. Literatura Young Adult częściej zaczęła sięgać po właśnie takie historie, jednak całkowicie je odwracając i naginając do własnych pomysłów – i taką właśnie powieścią, która gra z ograną, znaną od dawna opowieścią o syndromie sztokholmskim, jest właśnie Dwór cierni i róż, pierwszy tom serii pod tym samym tytułem.

niedziela, 12 lutego 2017

„Nowy wspaniały świat” Aldous Huxley


Utopia nie istnieje. Państwo wiecznej szczęśliwości, bez smutków i zmartwień, bez zastanawiania się nad przemijaniem – nie istnieje. Radość w utopii to tylko złudna iluzja budowana latami na fałszywym poczuciu wolności, równości, sprawiedliwości. Najsłynniejsza poza platońską jest koncepcja Tomasza Morusa, którą czytałam i której treść mnie przeraziła. Tak samo jako Rok 1984 George'a Orwella i całkiem niedawno Nowy wspaniały świat Aldousa Huxleya.

piątek, 10 lutego 2017

„Naznaczeni śmiercią” Veronica Roth


Czytelnicy pokochali Niezgodną Veronici Roth, ja jednak, pomimo całkiem sympatycznych wspomnień z lektury, nie byłam w stanie dojrzeć w niej nic więcej niż powieści powstałej na fali popularności Igrzysk śmierci, a opinie o drugim i trzecim tomie zniechęciły mnie do dokończenia lektury tej serii. Inaczej było z Naznaczonymi śmiercią, którzy mnie zaintrygowali tematyką, pomysłem i okładką, a potem także nakładem pracy poświęconej promocji tej książki. Zapowiadało się ciekawie, a ja liczyłam, że Roth nie popełni błędów swojego debiutu po tak koszmarnych opiniach dotyczących Wiernej.

środa, 25 stycznia 2017

SHERLOCK, sezon 4





Bądźmy szczerzy: my wszyscy, którzy lubimy serial Sherlock stacji BBC, odliczaliśmy dni do premiery sezonu czwartego. Dni, godziny, minuty. Wszystko dla trzech półtoragodzinnych odcinków, które – jak przypuszczaliśmy – złamią nam serce, skleją je na nowo i nie pozwolą funkcjonować następnego dnia, w poniedziałek, bez kawy albo napoju energetycznego. I to była jazda bez trzymanki.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

„Perswazje” Jane Austen


Austenowe powieści są specyficzne – to zawsze piękne, niejednokrotnie skomplikowane historie, w których nie uświadczymy dramatycznych zwrotów akcji i fabuły zapierającej dech piersiach. To historie rodzącej się powoli miłości w dziwnym okresie regencji, czyli w momencie, w którym mariaż był równoznaczny z podwyższeniem swojego statusu albo naprawą finansów, bo przecież nie związany z czymś tak niestałym, jak uczucia. Coś jest w powiedzeniu, że prozę Jane Austen albo się kocha, albo nienawidzi. Należę do tej pierwszej grupy, więc jasnym jest, że lektura Perswazji była czystą przyjemnością.

czwartek, 19 stycznia 2017

NAJLEPSZE książki 2016 roku ♥

Kolejne z podsumowań roku, które robię po raz pierwszy. Nie przeczytałam wielu genialnych książek, nie rozczarowałam się wieloma również. Jednak znalazło się kilka perełek, o których chcę wam opowiedzieć, bo warto do nich zajrzeć. Zapraszam do lektury! :)

poniedziałek, 16 stycznia 2017

FilmoweLove (1) – w kosmosie, w walizce i we Florencji




Niektóre filmy są tak specyficzne, że trudno – nie będąc profesjonalistą – rozpisywać się w długich recenzjach. Nie znam się na branży filmowej dość dobrze, by stwierdzić, że reżyseria, kolory czy gra aktorska są złe lub dobre. Mogę za to wyjaśnić, dlaczego dany film mi się podobał lub wręcz przeciwnie – dlaczego straciłam na niego czas i pieniądze. Dlatego zamiast standardowych recenzji filmów, zapraszam na opinie o trzech niedawnych premierach filmowych... i tylko jednej udanej.

sobota, 14 stycznia 2017

TBR na 2017 rok ♥


Styczeń jest miesiącem podsumowań, zliczania i kończenia poprzedniego roku. To także czas planowania swoich kolejnych kroków i rozpoczynania następnego okresu. Poprzedni rok był nie najlepszy, a wręcz trudny, pod kątem czytelniczym również. Na moje półki zawitało mnóstwo książek, które do tej pory stoją nieprzeczytane. Dlatego dzisiaj przedstawiam wam mój krótki TBR (to-be-read) – książki te czekały już długo na swoją kolej!

czwartek, 12 stycznia 2017

„Mapa czasu” Felix J. Palma


Są takie powieści, w których można zadurzyć się na pierwszy rzut oka – po okładce, opisie czy przeczuciu, wiemy, że musimy je przeczytać prędzej czy później. Tak się stało z Mapą czasu Felixa J. Palmy, książką, której okładka kusi obietnicą mojej ulubionej epoki wiktoriańskiej, obietnicą fraków i cylindrów, a tytuł – zabawami z czasem. A manipulowanie czasem i podróże w czasie są jednymi z tych motywów, których nigdy nie mam dość.

poniedziałek, 9 stycznia 2017

„Szóstka wron” Leigh Bardugo


Trylogia Grisza pozostawiła po sobie zadziwiające dobre wspomnienia – pamiętam ten mroźny klimat, ten mrok czający się w każdym rogu, zaskakujące zwroty akcji. Dlatego bardzo entuzjastycznie podchodziłam do premiery Szóstki wron, nowej serii Leigh Bardugo, która rozgrywa się w tym samym uniwersum, świecie mi już dobrze znanym. Jednak to, co Bardugo zrobiła w Szóstce wron ze mną, co zrobiła z bohaterami i pomysłem – to zupełnie inny, wyższy poziom. To bezkonkurencyjnie najlepsza książka wydana w 2016 roku, jaką przeczytałam!

sobota, 7 stycznia 2017

♥ Wyzwanie czytelnicze JANE AUSTEN

Z okazji tegorocznej dwusetnej rocznicy śmierci Jane Austen przygotowałam wyzwanie czytelnicze, niewielkie, ale zawierające wszystkie wydane powieści angielskiej pisarki. Nie ma ich wiele. Zapraszam do wspólnego czytania! :)

czwartek, 5 stycznia 2017

„Czarny klucz” Amy Ewing


Chyba zostanę prorokiem albo wróżką, skoro tak nieomylnie przewiduję epilogi książek. Czarny klucz Amy Ewing jest zakończeniem serii o Samotnym Mieście, zhierarchizowanej i otoczonej murami wyspie, gdzie twardą ręką rządzi arystokracja, wyzyskując całą resztę społeczeństwa. Wizja świata niczym z każdego innego antyutopijnego tekstu, z drobnymi zmianami i silną, przywódczą bohaterką, która staje się głową rebelii. Nie wiem, jak wy, ale ja już mam dość takiego schematu.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

„Mroczniejszy odcień magii” V.E. Schwab



Uwielbiam czytać o Londynie, bo pomimo że jeszcze nigdy nie dane mi było się tam pojawić, ma on w sobie coś magicznego, coś takiego, co zachęca wielu pisarzy do umieszczania akcji swoich powieści właśnie w stolicy Anglii. V.E. Schwab również uległa czarowi Londynu, dlatego fabuła Mroczniejszego odcienia magii usytuowana jest w Londynie. A właściwie kilku Londynach, miastach noszących tę samą nazwę i łudząco podobnych, a jednak diametralnie różnych.