sobota, 22 lipca 2017

FilmoweLove (4) — król, piraci i musical


Okazało się, że świetnym pomysłem było pójście do kina na dwa filmy jednego dnia. Człowiek nie wie potem, co ze sobą zrobić, ale to świetne uczucie poznać dwie historie w przeciągu paru godzin i nie nacieszyć się dostatecznie kacem po jednej, a już zaczynać drugą. Niestety, żaden z obejrzanych przeze mnie wtedy filmów nie pokonał kaca, jaki mam po obejrzeniu oryginalnej wersji pewnego musicalu. No nie potrafię się pozbierać i podśpiewuję sobie po francusku, choć jeszcze dwa lata temu brzmienie tego języka drażniło mnie strasznie. Ups.

poniedziałek, 17 lipca 2017

„Moja Lady Jane” Cynthia Hand, Jodi Meadows, Brodi Ashton


Historia pisze ciekawe scenariusze — a mnie zawsze fascynowała historia Anglii, Imperium Brytyjskiego czy nawet rzymskiego jeszcze Londinium. I właśnie taką tematykę podejmują trzy autorki: Cynthia Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows, tworząc w Mojej Lady Jane alternatywną wersję przejęcia władzy i utracenia jej dziewięć dni później przez pierwszą (dobrowolnie wybraną) królową Anglii, tytułową lady Jane Grey. Mamy więc Anglię pod rządami Tudorów, mamy królewskie intrygi i fortele, mamy młodziutką Jane nieprzygotowaną na objęcie tronu, umierającego króla Edwarda VI i konflikt wśród ludu. Konflikt jednak zupełnie inny niż go pamiętamy...

piątek, 7 lipca 2017

„Księga kłamstw” Teri Terry


Wszyscy prędzej czy później skłamiemy — czy to w dobrej czy złej wierze, z błahego lub z ważnego powodu. Mamy to w genach, tę chęć naginania prawdy, koloryzowania czy zmieniania rzeczywistości swoimi kłamstewkami. Nikt z nas nie jest idealny. Tak samo jak Piper i Quinn, bohaterki Księgi kłamstw Teri Terry, z których jedna lubuje się w mijaniu z prawdą, a druga za każde kłamstwo była karana. Piper i Quinn są bliźniaczkami, jednak nie wiedziały o swoim istnieniu do czasu pogrzebu ich matki, na którym się spotykają. Dlaczego siostry rozdzielono i nie wychowywano ich razem? Czemu ich matka jedną z nich wysłała pod opiekę apodyktycznej babki, a drugiej zbudowała raj na ziemi? Co ma z tym wszystkim wspólnego tajemnicze dziedzictwo i klątwa z przeszłości?

środa, 21 czerwca 2017

„Buntowniczka z pustyni” Alwyn Hamilton


Piasek po horyzont, palące słońce, brudne saloony i wszechobecna broń — to coś charakterystycznego dla Dzikiego Zachodu. W takim właśnie klimatycznym, choć zapomnianym przez świat miasteczku Dustwalk wychowuje się nastoletnia Amani Al'Hiza. Z drugiej strony mamy Sułtana władającego tym krajem, wielbłądy, karawany, i legendy i mity o Dżinach, wszystko to niczym wyjęte z Baśni Tysiąca i Jednej Nocy. Połączenie dziwne, na pierwszy rzut oka zbyt kontrastowe, ale uwierzcie — Buntowniczce z pustyni pasuje idealnie.

niedziela, 18 czerwca 2017

„Wszyscy patrzyli, nikt nie widział” Tomasz Marchewka


Hausenberg — miasto, które tętni życiem w nocy. To czas ogromnych wygranych i wielkich porażek. Nie warto zapuszczać się tam nieprzygotowanym; nie ma bardziej niebezpiecznego miejsca, a ofiarą może stać się każdy. Nie daj się zabić to najważniejsza zasada. Po zmroku w mieści usłyszeć można wiele: tasowanie kart przy stole, brzęk monet, lejący się alkohol i przede wszystkim napięcie, kryjące się w każdym zakamarku Hausenberga. Szykuje się coś wielkiego.

środa, 31 maja 2017

„Zimowy monarcha” Bernard Cornwell


Król Artur i rycerze okrągłego stołu — chyba nikomu nie trzeba przedstawiać tej legendy, a właściwie prawie mitu. Nie zostało bowiem jednoznacznie potwierdzone istnienie ani Artura, ani tym bardziej Merlina. A jednak celtycka legenda o dzielnym królu Brytów stała się popularna i wielokrotnie używano jej w popkulturze. W większości przypadków tak samo, czyli przedstawiano historię dzielnego nieustraszonego Artura i mądrego Merlina. Bernard Cornwell postawił na trochę inną wizję całej historii, i mnie ta wizja zachwyciła.

poniedziałek, 29 maja 2017

„Tysiąc odłamków ciebie” Claudia Gray


Teoria multiwersum, choć brzmiąca nieprawdopodobnie, jest jedną z najbardziej mnie interesujących. Dlatego jeśli jakaś książka porusza temat rozdzielania się wszechświata na alternatywne rzeczywistości po każdej naszej decyzji, każdym jednym wyborze — który niczym efekt motyla może zmienić całkowicie dany świat — niemal pewne jest, że się z nią zapoznam. Claudia Gray stworzyła Tysiąc odłamków ciebie używając jako motywu przewodniego właśnie teorię wieloświatów, przez które podróżować ma główna bohatera, ścigając zabójcę swego ojca.

piątek, 26 maja 2017

„Szklany tron” Sarah J. Maas


Po tym, jak historia Feyry w Dworze mgieł i furii całkowicie mnie pochłonęła, nie wahałam się długo przed sięgnięciem po drugą, wydaje mi się, że bardziej popularną serię Sarah J. Maas. Pod pewnymi względami jest lepsza, pod pewnymi zdecydowanie gorsza, jakkolwiek nie mogę powiedzieć, że mi się nie podobała. Kolejne tomy już czekają, a słowa wielu osób o tym, że im dalej, tym lepiej, tkwią z tyłu mojej głowy cały czas. Szklany tron zapowiadał się ciekawie, bo ma wiele interesujących mnie elementów: fantastyczny świat, dobrze rokującą bohaterkę-zabójczynię, inne intrygujące postaci i fabułę, która nie kręcić się będzie wokół jej romantycznych przygód pomimo inspiracji autorki pewną baśnią, zdecydowanie romantyczną. No, może trochę.

poniedziałek, 15 maja 2017

„Zapach domów innych ludzi” Bonnie-Sue Hitchcock

Zawsze zastanawiałam się, jak dla innych pachnie mój dom — bo sama nie czuję tego unikatowego zapachu, ale w domach innych ludzi wyczuwam go z łatwością. Z tego właśnie powodu debiut literacki Bonnie-Sue Hitchcock tak mnie zainteresował; nie piękną okładką, ale tytułem przede wszystkim. Tytułem, który przewija się przez całą powieść, kiedy odwiedzamy kolejne domy i poznajemy ich bardziej i mniej przyjemne charakterystyczne zapachy.

piątek, 5 maja 2017

„Zgubna trucizna” Katarzyna Kwiatkowska


Chociaż Zgubna trucizna to piąty tom serii, w której pierwsze skrzypce gra Jan Morawski, nie przeszkadza to w czytaniu jej jako osobnej powieści. A do lektury Zgubnej trucizny zachęca wiele: detektyw-amator, dwudziestowieczny Poznań, belle epoque, mroczne intrygi i wszechobecna etykieta. Uwielbiam klimatyczne kryminały rozgrywające się w minionych epokach, mam do nich słabość, dlatego powieść Katarzyny Kwiatkowskiej na starcie dostała ode mnie ulgę za umiejscowienie akcji w okresie równie dla mnie ciekawym, co dziewiętnastowieczny Londyn Sherlocka Holmesa.