środa, 11 października 2017

„Pasażerka” Alexandra Bracken



O Aleksandrze Bracken zrobiło się głośno, kiedy wydano w Polsce jej serię Mroczne umysły o grupce nastolatków obdarzonych niebezpiecznymi mocami, która została pozytywnie odebrana przez młodzież. Natomiast o Pasażerce swego czasu huczał zagraniczny książkowy światek — i nie dziwię się, ponieważ to ciekawa powieść przygodowa, która zabiera czytelnika w podróż w czasie nie tylko poprzez śledzenie losów bohaterów, ale i dosłownie: cofnęła mnie w czasie do momentu, w którym uwielbiałam książki z tym motywem, kiedy chłonęłam powieści takie jak Czerwień rubinu czy Magiczna gondola. Mam olbrzymią słabość do każdej historii, w której bohaterowie w pewnym momencie przenoszą się w inny czas i miejsce. Dlatego tak bardzo pokochałam Pasażerkę.

wtorek, 3 października 2017

„Prawdodziejka” Susan Dennard

Kiedy mówimy o nurcie Young Adult, w większości powieści mamy elementy fantastyczne, charyzmatycznych bohaterów i — pierwszoplanowy lub nie — wątek miłosny. I na tym bazuje cała fabuła. Susan Dennard, owszem, nie odbiega od tego schematu tak bardzo, jednak w centrum stawia przyjaźń łączącą dwie bohaterki, tytułową prawdodziejkę Safiyę oraz jej nieodłączną towarzyszkę, Iseult. I to wyróżnia właśnie serię o Czaroziemi, razem z ciekawym pomysłem na istnienie magii w uniwersum, wszystko jednak ginie pod fabułą, którą czytelnik choć trochę obeznany z gatunkiem przewidzi bez większych problemów.

środa, 20 września 2017

FilmoweLove: Hitman's Bodyguard, Dunkierka, Death Note


Ostatnio oglądałam więcej filmów niż seriali, co zdarza się stosunkowo rzadko. Sporo z nich w kinie, ale o Incepcji nie muszę mówić (bo wszyscy wiemy, że dobry film), a o Interstellar nie potrafię (nadal staram się przemyśleć ten film). Mam natomiast trzy zupełnie różne filmy, które zdecydowałam się Wam dzisiaj przedstawić. Komedię pełną akcji, film wojenny i najgorszą adaptację tego roku... a nawet tej dekady.

poniedziałek, 11 września 2017

STRIKE — The Cuckoo's Calling (serial, odcinki 1-3)

Adaptacje i ekranizacje jakichkolwiek utworów, czy to powieści, czy dramatów — nieważne jak bardzo wierne pierwowzorowi — powinny być zrozumiałe dla wszystkich. Nie możemy wymagać, by każdy oglądający ekranizację znał pierwowzór. Filmy i seriale powinny przedstawiać fabułę tak, by osoba nieznająca powieści zrozumiała, o co chodzi, by nie była pokrzywdzona: też, jak czytelnik, wciągnęła się w fabułę, polubiła lub znienawidziła bohaterów i dała się zaczarować przedstawianej historii. Tak sobie tłumaczę fakt, że moją przygodę z Cormoranem Strike'em rozpoczynam właśnie od serialowej wersji BBC; dotychczas premierę miały cztery odcinki, z czego trzy, które przedstawiają fabułę Wołania kukułki — a ja, jako osoba, która jeszcze nie przeczytała kryminału Roberta Galbraitha, ocenię sam serial i zagadkę morderstwa przedstawioną tylko na ekranie.

środa, 6 września 2017

„Clovis LaFay. Magiczne akta Scotland Yardu” Anna Lange

Mam ogromną słabość do umieszczania akcji w dziewiętnastowiecznym Londynie. Pełnia szczęścia jest wtedy, kiedy do tych właśnie czasu i miejsca akcji doda się magię, a najlepiej wplecie w miejski, londyński klimat, wpasuje tak, że nie będzie ona czymś ukrywanym, ale rzeczą codzienną, jak opary opium i ciemne zaułki. Taką mieszankę czarów i Londynu przedstawia Anna Lange w Clovisie LaFayu. Magicznych aktach Scotland Yardu, gdzie mamy i rozliczne konwenanse, i nekromancję, i zagadki kryminalne.

poniedziałek, 4 września 2017

„Kroniki Jaaru. Księga luster” Adam Faber


Odrobina magii jeszcze nikomu nie zaszkodziła... chyba że jest się nieco roztrzepaną nastolatką, która postanawia rzucić czar miłosny. A one nigdy nie kończą się dobrze, o czym przekonuje się protagonistka Kronik Jaaru, czyli Kate Hallander. Jedno nieumyślne zaklęcie pociąga za sobą lawinę wydarzeń, o których Kate nawet się nie śniło.

piątek, 25 sierpnia 2017

II kwartał 2017 roku w książkach

(Bardzo spóźnione podsumowanie!) Kolejny kwartał minął, a ja spędziłam sporo czasu nad książkami, zaniedbując ulubione seriale i czując mentalnego kaca po wszystkich staropolskich tekstach, które przeczytałam i zrozumiałam, zanalizowałam i zapamiętałam do egzaminu. Dlatego w tym podsumowaniu tych paru miesięcy znajdziecie wiele klasyki literatury polskiej, której mam już po dziurki w nosie i marzę o tym, by nigdy nie usłyszeć o Dworzaninie polskim chociażby. :)

niedziela, 6 sierpnia 2017

„Żniwiarz. Pusta noc” Paulina Hendel


Muszę przyznać się, że Żniwiarz. Pusta noc Pauliny Hendel to książka, na jaką czekałam od dawna. Jako miłośniczka motywu łowców — czy to demonów, czy mitologicznych istot, czy znanych z folkloru stworzeń — wiedziałam, że będę musiała poznać tytułowego żniwiarza. Zaczytywałam się w zagranicznych powieściach bazujących na tym toposie i bardzo dobrze je wspominam, i po długim czasie doczekałam się polskiej realizacji. Która od razu mnie porwała tak umiejętnym wpleceniem bestiariusza słowiańskiego w fabułę.

środa, 2 sierpnia 2017

„The Call. Wezwanie” Peadar O'Guilin


Dziwna — tyle zapamiętałam ze wszystkich opinii o powieści Peadara O'Guilina. I rzeczywiście The Call. Wezwanie wyróżnia się nietypowym pomysłem na fabułę, ale to przedstawienie świata wroga Irlandczyków sprawia, że nie można odmówić powieści oryginalności. Bowiem Irlandia jest odcięta od świata, a ludzie czują się niczym zamknięci w klatce. To zemsta. Zemsta istot zwanych Sidhe, niemających w sobie nic ze znanych nam dumnych i powabnych elfów ani wróżek mieszkających pod pagórkami.

sobota, 22 lipca 2017

FilmoweLove (4) — król, piraci i musical


Okazało się, że świetnym pomysłem było pójście do kina na dwa filmy jednego dnia. Człowiek nie wie potem, co ze sobą zrobić, ale to świetne uczucie poznać dwie historie w przeciągu paru godzin i nie nacieszyć się dostatecznie kacem po jednej, a już zaczynać drugą. Niestety, żaden z obejrzanych przeze mnie wtedy filmów nie pokonał kaca, jaki mam po obejrzeniu oryginalnej wersji pewnego musicalu. No nie potrafię się pozbierać i podśpiewuję sobie po francusku, choć jeszcze dwa lata temu brzmienie tego języka drażniło mnie strasznie. Ups.