piątek, 1 sierpnia 2014

Biję rekordy (lipiec)


O tak. Zdecydowanie biję rekordy. Bo to, co miało i wciąż ma u mnie miejsce od dobrych kilkunastu dni, można nazwać szaleństwem. Czytam książkę za książką. Z małymi przerwami. Na książkę oczywiście. Nie lubię liczb, ale dzisiaj o liczbach będzie - bo one takie proste, racjonalne, może jakoś ogarną ogrom przeczytanym przeze mnie powieści. Podsumowanie pierwszego miesiąca wakacji czas zacząć!

Lipiec zaczęłam od wietrzenia biblioteczki. Miejsca mi brakowało i wciąż brakuje, więc zarządziłam kategoryczne porządki. I postanowiłam wyprzedać trochę tych, do których już raczej po raz kolejny nie wrócę. Na zdjęciach w poście brakuje pozycji takich jak Kłamca 2, Badacz potworów, Nowa ziemia czy Ciepłe ciała. Jeśli jesteście zainteresowani, piszcie na mojego maila z zakładki kontakt. :) Maksymalna cena to 15 zł, więc myślę, że warto.

Margo i Q podbili moje serce w Papierowych miastach, poznałam satysfakcjonujące zakończenie przygód Anny i Sebastiano w Ukrytej bramie, a i tymczasowe zakończenie historii rodzeństwa Kane w Cieniu węża bardzo przypadło mi do gustu. W międzyczasie ponownie obejrzałam dwa pierwsze sezony The Walking Dead, a następnie wróciłam do książek - Najeźdźcy Pościg Johna Flanagana obudziły we mnie narkotyczny głód przygód. Byłam też w powstańczej Warszawie, gdzie Wojtek i Mikołaj pokazali, że historia jest okay. Poza tymi wymienionymi i zrecenzowanymi książkami przeczytałam również: Dotyk Julii, Sekret Julii, Elitę, Niewolników z Socorro, Misery, Pod kopułą, Niewidzięczność i śmierć, Święta i śmierć... I myślę, że to tyle.

(Teraz liczę.)

Hahaha.
Haha.
Ha.

14 książek.
14 książek.
(A to cienkie książki nie były. Pod kopułą ma dobre 1000 stron...)

Ekhem, oficjalnie oszalałam, ale co mi tam, jestem szczęśliwa i po drodze do psychiatryka mogę trochę zaszaleć! :)

Pisałam też o miejscach dobrych do czytania w wakacje i o tym, czego o mnie nie wiecie. Teraz już wiecie.

Życia nie miałam. Obejrzałam Akademię wampirów, jestem na bieżąco z Under the dome, oglądam Breaking bad i nadrabiam Reign. I czytam. Tu nie ma czasu na życie! :) No ale ale, zostałam wyciągnięta - raczej skuszona podstępem! i jabłecznikiem Sebastiana - na maraton z filmami Marvela. Thor 2, Iron man... Wiecie, o co chodzi. Dzisiaj. Za parę godzin będę w drodze do Łodzi. Mam na paznokciach Iron mana. I jest cudownie.

A to dwa stosy. Po lewo - przeczytany (minus parę pozycji - są w innych dobrych rękach). Po prawo - do przeczytania.
Ojej.


A wam jak mijają wakacje? :)

PS Dzisiaj rocznica powstania warszawskiego. Pamiętajcie!
PS2 Mój ask wciąż działa... :)




Photo (edited by me): (c) Courtney Emery


instagram

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...