wtorek, 22 lipca 2014

6 miejsc do czytania w wakacje


Lato w pełni. Jak pogoda się psuje, to leje całymi dniami, burza przychodzi za burzą, a krajobraz za oknem przypomina raczej jesień niż lato. Jak pogoda się poprawia, to słońce świeci, jakby chciało nas spalić żywcem, a wyjście z cienia na dwie minuty to wielka możliwość załapania udaru. Ale my, mole książkowi więksi i mniejsi, nie lękamy się żadnej - nawet polskiej - pogody. Bo czytać da się zawsze i wszędzie, ale najmilej w taką pogodę jest w...



W Empiku
Lub w jakiejkolwiek innej księgarni, bibliotece czy antykwariacie. Nic tak nie nadaje klimatu jak zapach otaczających nas książek, zwłaszcza starych i zakurzonych. Zapadnięcie się w miękkim fotelu, czytanie książki i chłonięcie atmosfery tego (koniecznie klimatyzowanego!) miejsca jest świetnym pomysłem. Zwłaszcza w lato.


W kawiarni
Mrożona kawa albo lody i ulubiona książka. Czy chcieć czegoś więcej?


W ogrodzie
Wersja dla mieszkających w bloku: na balkonie. Zacienione miejsce pod drzewkiem, kocyk i jakiś chłodny napój dla orzeźwienia, a do tego wciągająca powieść do czytania... Brzmi jak raj, prawda? I nic nie kosztuje! :)


W parku
Uwaga: wybrać miejsce z dala od placu zabaw. I nie czytać książek pokroju Gwiazd naszych winy. Płakanie w miejscach publicznych to nie to, co ludzie chcą robić w wakacje. Dopóki nie pojawią się pszczółki i inne owady, to naprawdę miły sposób spędzania czasu. Pszczółki i komary mogą to bardzo zepsuć, więc uważajcie!


Na przystanku
Nawet w wakacje gdzieś jeździmy - a to do pracy, a to na spotkanie ze znajomymi, a to odebrać książkę z księgarni... A na autobusy czasem trzeba trochę poczekać. Co wtedy robić? Czytać! Ostatnim razem siedziałam bitą godzinę na niewygodnym krzesełku pobliskiej lodziarni (Łódzka Fabryka Lodów na placu Dąbrowskiego w Łodzi - pyszne lody), czytając dopiero co odebraną z księgarni książkę. Prawie przegapiłam autobus. :)


W autobusie
O ile klimatyzacja działa albo okna są otwarte na oścież. W innym przypadku należy zaprzestać czytania i zacząć martwić się swoim życiem, udarem i możliwością omdlenia. Wspomniany wcześniej romanso-kryminał kończyłam w autobusie, wychylając głowę przez okno, siedząc wyciągnięta na dwóch siedzeniach (w większości autobus był pusty). Trasa minęła szybko, a mnie nawet dziury w drodze przestały przeszkadzać.



8 komentarzy:

  1. Podobają mi się takie posty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, będą się pojawiały co jakiś czas :)

      Usuń
  2. Zdarza mi się ostatnio czytać w autobusie, w ogrodzie też. Tyle że w tym drugim jest problem, jeśli masz psa - ciągle przychodzi i szturcha się pyskiem gdzie popadnie, wsadza łeb pod ramię i skuczy i buczy, a przecież ty przyszedłeś poczytać a nie głaskać pieseła! :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam psa i kota. Psa od... tygodnia. Na szczęście jest za mały, żeby mi przeszkadzać :D
      No cóż, można nazwać to czytaniem ekstremalnym :D

      Usuń
  3. W parku nie powinno także czytać się książek pokroju "Dziennik Bridget Jones", bo ludzie dziwnie się patrzą, gdy ni z tego ni z owego wybuchasz śmiechem i nie możesz przestać. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, ja też czytam wszędzie, ostatnio tak się nie mogłam oderwać, że nawet z przystanku do domu z nosem w książce, to dopiero był widok dla przechodniów :D Ale najbardziej lubię w kawiarniach i empiku, super, że taki komercyjny sklep, a jednak pozwalają na to i można "przetestować" książkę przed zakupem :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajny pomysł na post :) W dodatku podoba mi się twój styl pisania, będę tu zaglądał częściej.

    Pozdrawiam!
    REVIEW

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...