niedziela, 31 sierpnia 2014

Jak to: koniec?!


Du-du-du-dunn! Wakacje... minęły! Szok, niedowierzanie. Chyba przespałam te dwa miesiące - za szybko minęły. Zdecydowanie zbyt szybko. We wrześniu tylko jedno trzyma mnie przy życiu: mnóstwo premier książkowych.


Podobały mi się wakacje. Spałam do południa, potem czytałam książkę, na spokojnie jadłam obiad. Czasem gdzieś wychodziłam. Było miło i leniwie.

No, czas się wziąć do roboty. Wiadomo, będzie mnie mniej na blogu z powodu szkoły, ale i tak postaram się często pisać. Ten blog to moje dziecko, które jest moim oczkiem w głowie, więc nie pozbędziecie się mnie!

Nie pobiłam swojego własnego lipcowego rekordu - sierpień nie był tak obfity w przeczytane przeze mnie książki. Mam za sobą: Aż po horyzont, Tatuaż z lilią, Szturm i grom, Anioł śmierci, Dotyk śmierci, O włos od śmierci, W pogoni za śmiercią (coś dużo tych śmierci... ale nie mogłam się powstrzymać jeszcze raz przeczytać paru książek o mojej ulubionej Eve Dallas), a także Skald. Karmiciel kruków. Próbowałam Trafny wybór J.K. Rowling, ale wymiękłam - co i rusz wpadały mi w ręce ciekawsze pozycje.

O, pokazałam wam też mój "talent" (jak to często powtarzacie) i pojawiły się dwa posty z moimi ilustracjami. Będzie więcej. Kiedyś. Może.

Czas na stos. Po lewej - do przeczytania, po prawej przeczytane (brak Tatuażu z lilią i Aż po horyzont - są w dobrych rękach znajomych, którzy też chcą poznać te historie). 


To ja lecę prasować ciuchy na jutro. Ech, ta szkoła... Trzeba opracować jakiś patent na czytanie na lekcjach, prawda? :)




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...