Ratowanie Polski przed oprychami niewiele zmienia Ryśka – wciąż trochę popije, spowoduje parę bójek, to uderzy kogoś prądem, to uratuje matkę z dzieckiem przed osiedlowymi dresami… I oczywiście wciąż nie może obyć się bez głośnej rockowo-metalowej muzyki, która jest całym jego życiem. Bez niej nie ogarnie absolutnie nic.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Ćwiek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jakub Ćwiek. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 18 sierpnia 2014
Dreszcz 2: Facet w czerni | Jakub Ćwiek
Etykiety: Jakub Ćwiek, książka, Nastek, wydawnictwo Fabryka SłówRatowanie Polski przed oprychami niewiele zmienia Ryśka – wciąż trochę popije, spowoduje parę bójek, to uderzy kogoś prądem, to uratuje matkę z dzieckiem przed osiedlowymi dresami… I oczywiście wciąż nie może obyć się bez głośnej rockowo-metalowej muzyki, która jest całym jego życiem. Bez niej nie ogarnie absolutnie nic.
sobota, 23 marca 2013
„Dreszcz”; Jakub Ćwiek
Etykiety: egzemplarz recenzencki, Jakub Ćwiek, książka, muzyka, Nastek, wydawnictwo Fabryka Słów
Oto Dreszcz! Rock N' Roll is Not Dead! Keith Richards na osiedlu Tysiąclecia? Why not?! Rychu Zwierzchowski wiedzie żywot pasożyta-luzaka - sex drugs and rock n’roll. Pije, pali, gra na streecie i usilnie stara się nie znaleźć poważnej, regularnej pracy. Utrzymuje go córka, która co jakiś czas dba o uzupełnienie jego finansowych potrzeb.
Całe życie „Dreszcza” to koncerty i AC/DC ponad wszystko.
Są przyjaciele i wrogowie, choć tych drugich rzecz jasna więcej. Aż pewnego dnia „Dreszcz” obrywa piorunem i... zyskuje nowe super moce. Tylko czy to coś zmienia?
Jak to u Ćwieka bywa - muza głośno ryczy, a każda strona wali po uszach siłą decybeli. Tak było w „Kłamcy”, tak jest w „Dreszczu”. I dobrze.
Recenzję można znaleźć, klikając na obrazek:
Subskrybuj:
Posty (Atom)

