sobota, 15 października 2011

„Jak spisali się „Piraci...”, wypływając na nieznane wody?”

Tytuł: Piraci z Karaibów: Na nieznanych wodach (ang. Pirates of the Caribbean: On Stranger Tides)
Reżyser: Rob Marshall
Obsada: Johnny Deep, Penelope Cruz, Geoffrey Rush, Ian McShane
Czas trwania: 2 godz. 17 min.

Ścieżki kapitana Jacka Sparrowa tym razem skrzyżują się ze ścieżkami pewnej kobiety z jego przeszłości (Penelope Cruz). Sparrow będzie zastanawiał się czy połączyła ich miłość, czy wyłącznie poszukiwania osławionego Źródła Młodości. Kiedy kobieta zmusza go do wejścia na pokład statku pirackiego „Zemsta Królowej Anny” pod dowództwem osławionego Czarnobrodego (Ian McShane), Jack nie wie kogo winien się lękać bardziej – jej czy Czarnobrodego.

 
RECENZJA CZASOWO NIEDOSTĘPNA :)
Gdyż wolałabym nie zostać posądzona w szkole o ściąganie recenzji z internetu! ^^

6 komentarzy:

  1. Bardzo smucą mnie Twoje zarzuty. Bo skoro nie ma tego, co w 'Piratach' kochałam najbardziej, nie ma sensu w ogóle się za ten film zabierać.

    Może kiedyś nadrobię, ale skoro dotąd się nie skusiłam - może być ciężko.

    PS. Depp! Żaden Deeeeeep :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj tam, oj tam. Literówka ^^'' Obejrzyj, żeby mieć własne zdanie, bo jako filmm jest niezły - ale jeśli porównać go do poprzednich części...
    I brakło rumu. Zdecydowanie za mało rumu.
    A literówkę już poprawiam!
    ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, zgadzam się zdecydowanie, za mało dawnych piratów. Dobrze, że Sparrow nadal był sobą:) Również brakowało mi Willa i Elizabeth.

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, pierwsze części są dla mnie o niebo leprze od pozostałych, ale Jack jest nadal cudny^^ Podobno ma być 5 część, ale dla mnie to już przesada.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. ja nie oglądałam nawet poprzednich części :P Więc pewnie i tej nie obejrzę ^^ Mimo że wszyscy tak kochają Piratów z Karaibów :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Też będę pisał o tym filmie, chyba jutro. Uwielbiam "Piratów", a ta część była słabsza niż poprzednie, ale i tak ją kocham. Masz rację, że Barbossa wprowadzał ożywienie w filmie, ale do niego doczepiłbym też Czarnobrodego. A Sparrow jak zawsze wybitnie śmieszny ^^

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...