Drogie człowieki!
To powitanie zaczyna wchodzić mi w nawyk. No ale nie o tym mowa, moi drodzy! Otóż poprzedniego stosu nie skończyłam jeszcze czytać (mianowicie pozostały mi „tylko” cztery pozycje), a tu już nowy się zebrał. Nie żebym narzekała :) Tym razem będzie to stos nastkowo-konkursowo-rebisowo-własny. Ot, taka długaśna i dziwna nazwa.
A na samym czubku Pan Żaba number 2, z grosikiem na szczęście :)
Tym razem lecimy od dołu, dla odmiany.
Piękna cegiełka, osiemset trzydzieści stron. „Thor” Hohlbeina już przeczytany, recenzja wysłana do Nastka, teraz trzeba czekać na publikację.
Teraz dwie śliczne książeczki, które muszą poczekać trochę na swoją kolej. „Dziewczyny z Hez Hall” oraz „Diable szkło” Hawkins. Z facebook'owego konkursu na fanpage'u Dziewczyn z Hex Hall.
„Porta Coeli. Brama Światów” oraz „Porta Coeli. Czarne żniwa”, pierwszy tom przeczytany, drugi zaraz także zyska ten status i jutro wyślę do Nastka te recenzje.
„IGRZYSKA ŚMIERCI” Suzanne Collins! Nareszcie mam! Niestety najpierw obowiązki (tj. Porta Coeli), więc poczeka do jutra, a potem... A tak w ogóle, kupione dzięki bonowi z Nakanapie – dziękuję przy okazji. Polubiłam księgarnie KUMIKO. Dostałam nawet Kopiko, żeby nie przysypiać w nocy podczas czytania :)
„Na psa urok” Kevina Hearne'a – od Domu Wydawniczego Rebis, za co ślicznie dziękuję. Przeczytane, recenzja post poniżej.
Kolejne zdjęcie z serii „Kiciaśniej”, jak nazwałaby to z pewnością Suzan D. Poza kotka ochrzczona została nazwą „Pan i Władca” przez moją mamę. Cóż, nie dziwię się jej...