poniedziałek, 27 maja 2013

„Blask”; Amy Kathleen Ryan


Empireum, ogromny statek kosmiczny, jest jedynym światem, jaki zna Waverly. Tutaj się urodziła – w pierwszym pokoleniu tych, których noga nigdy nie postała i nie postanie na zniszczonej wojnami ojczystej planecie. Waverly wie, że jej życie zostało już zaplanowane. Poślubi charyzmatycznego Kierana, typowanego na następcę kapitana Empireum, i wyda na świat kolejne dzieci, których potomstwo zaludni w przyszłości nową Ziemię. Tak trzeba, to obowiązek tych, którzy wyruszyli w kosmos.Nikt na pokładzie nie podejrzewa, że Empireum stanie się celem ataku. Nowy Horyzont, okręt bliźniak, który wyruszył w podróż na długo przed statkiem Waverly, dopuszcza się zdrady. Dochodzi do masakry. Młode kobiety i dziewczynki zostają porwane. Dorośli – wymordowani.Kieran, który przed czasem musi objąć rolę dowódcy, staje przed trudnym zadaniem. Pozbawiony wsparcia autorytetów, sam musi zapanować nad statkiem pełnym zrozpaczonych i zbuntowanych młodych ludzi. Bez kobiet ich misja skazana jest na niepowodzenie...

Poszukując nowych horyzontów”
Od samego początku wiedziałam, że seria „Gwiezdni wędrowcy” to coś, co po prostu muszę przeczytać. Zainteresował mnie przede wszystkim fakt, że akcja rozgrywa się w przestrzeni kosmicznej, co jest dość oryginalne. „Blask” autorstwa Amy Kathleen Ryan jest pierwszym tomem tej serii, opowiadającym o trudnych przeżyciach mieszkańców statku Empireum, a przede wszystkim – Waverly i Kierana, dwójki głównych bohaterów książki.
Ziemi już nie ma – zniszczona okrutnymi wojnami została opuszczona przez ludzi, którzy zaczęli poszukiwać innej planety, na której mogliby zamieszkać. Waverly, Kieran i mnóstwo innych dzieci na statku kosmicznym Empireum nigdy nie widziało błękitnego nieba, pustyń, lasów ani oceanów. Poszukiwania nowej Ziemi prowadzi również okręt Nowy Horyzont, z którym dotychczas nie było kontaktu. Okazuje się, że nie udało się zapłodnić kobiet, że nie ma tam dzieci, a dorośli są coraz starsi i... powoli cała załoga wymiera.
Nowy Horyzont, mimo że pełen wierzących w Boga ludzi, jest w stanie posunąć się do najbardziej makabrycznych czynów. Nie dość, że dopuścił się do zdrady, to jeszcze porwał wszystkie młode dziewczynki, a dorosłych, całą załogę Empireum – wymordował z zimną krwią. Teraz kierowaniem Empireum muszą zająć się chłopcy – Kieran, typowany wcześniej na następne kapitana, musi ogarnąć cały ten chaos – i muszą wymyślić, jak odzyskać jeńców. Z kolei na Nowym Horyzoncie dziewczynkom wmawiane jest, że ich okręt został zniszczony, rodzice umarli, a one zostały nie porwane, a uratowane. Waverly nie wierzy w to. Wie, że dorośli są uwięzieni na statku. I chce uratować i ich, i wszystkie dziewczyny.
Fabuła jest naprawdę ciekawa. Kosmos to nietypowa tematyka na książkę młodzieżową, więc byłam bardzo zainteresowana „Blaskiem”. Ciekawe, co pisarka wykombinowała, myślałam sobie. Co więc Amy Kathleen Ryan wykobinowała? Dobrą książkę dla młodzieży. Nie zachwyciła mnie ona do końca, nie tego się spodziewałam, ale było lepiej niż dobrze. Świetnie się ją czytało, a śledzenie poczynań Waverly i Kierana było naprawdę interesujące. Co więc mnie się nie spodobało? Drobne rzeczy, troszkę nieistotnych niespójności i to, że Kieran był bardzo irytującą postacią. Mimo to książkę pochłaniałam bardzo szybko; wcale ona nie nudziła, wręcz przeciwnie – każdy kolejny rozdział zachęcał do przeczytania następnego.
Przechodząc powoli do bohaterów... Cieszę się, że nie byli idealni. Że Kieran nagle nie okazał się być najlepszym kapitanem statku, a Waverly bez trudu pokonała strażników i wydostała się z wrogiego statku. Byli bardzo ludzcy. Zresztą, nie mówię jedynie o dwójce głównych bohaterów! Wszyscy, i chłopcy na pokładzie Empireum, i dziewczęta na pokładzie Nowego Horyzontu, byli tylko dziećmi. Nawet i szesnastoletnimi, ale wciąż dziećmi. I właśnie to pani Ryan bardzo dobrze ukazała. Owszem, taki Kieran starał się zachować spokój i ogarnąć chaos na opuszczonym przez dorosłych statku, a Waverly usilnie starała się wydostać z Nowego Horyzontu, aczkolwiek co mogą zdziałać szesnastolatkowie? Wszystko, nawet jeśli można czepiać się trochę realności przedstawionych wydarzeń, opisane zostało doskonale. W zasadzie, podczas czytania nie zwracałam uwagi na to, czy oni byliby w stanie zrobić coś takiego, czy daliby radę bez dorosłych... Dopiero po zakończeniu czytania zaczęłam nad tym myśleć. I doszłam do wniosku, że bez dorosłych, na których przecież wielu nastolatków narzeka, wszystko by się zawaliło.
Od strony graficznej jest nienagannie. Wielkość czcionki wydaje się być wręcz idealna, a okładka zachwyca. Dosłownie! Pamiętam, że wydawnictwo dało kilka propozycji okładki na swoim blogu od kuchni i to czytelnicy mieli wybrać najlepszą z nich – w końcu to był nasz wybór. I padło na tę wersję – w moim odczuciu, najlepszą. Dość prosta, ale wiele mówiąca okładka; wygląda... kosmicznie. :) Dodatkowo, z tyłu, prócz opisu fabuły, widnieje również inny napis, widoczny od światło. To świetny i ciekawy zabieg!
Wydawnictwo Jaguar ma to do siebie, że wybiera ciekawe książki do wydania i nie stawia na jedną tematykę – mamy i kosmos, i wampiry, i steampunk (szkoda tylko, że „Żelazny Cierń” nie odniósł dużego sukcesu), i fantasy, i romanse... Mnóstwo różnych tematycznie powieści, każdy znajdzie coś dla siebie. „Blask” to był świetny wybór. Amy Kathleen Ryan stworzyła idealną na długie podróże czy chłodne wieczory książkę. Nie jest ona skomplikowana fabularnie, chociaż prosta i schematyczna też nie. Ot, zwykła powieść fantastyczna, która potrafi wciągnąć do swojego kosmicznego świata i zaciekawić niebanalnymi sytuacjami. Bohaterowie zaś dodają jeszcze więcej przyjemności z czytania.
Czy jest to książka bardzo dobra? Nie powiedziałabym, niestety. Nie nazwałabym jej bardzo dobrą. Ale czy jest godna polecenia, dobra do czytania? Oczywiście. Czyta się szybko i z przyjemnością, można wręcz stracić poczucie czasu. Jeśli poszukujesz ambitnej lektury, źle trafiłeś, drogi Czytelniku, ale jeśli szukasz przyjemnej książki, która wciągnie cię w swój świat i nie wypuści, póki nie przeczytasz ostatniego słowa ostatniego rozdziału – „Blask” na ciebie czeka. :)

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu Jaguar! :)


3 komentarze:

  1. Narobiłaś mi na nią ochoty

    OdpowiedzUsuń
  2. Powiem szczerze, że zaciekawiła mnie ta książka, więc z chęcią po nią sięgnę, jak przytrafi mi się taka okazja. :)
    Poza tym bardzo dobra recenzja.
    Gorąco pozdrawiam! ;D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...